Promowanie po kosztach?

Powszechnie wiadomo, że w życiu nie ma nic za darmo. Jednak kiedy przychodzi do kwestii marketingowych i promocyjnych wielu osobom wydaje się, że jednak można. Otóż, niestety nie. Nie istnieje tak naprawdę coś takiego jak darmowa promocja. Można mówić co najwyżej o promocji niskobudżetowej, cięciu kosztów, sprytnych rozwiązaniach. Reklamowanie kosztuje – kosztem jest przecież już sam czas pracownika święcony na opracowywanie koncepcji. Nie oznacza to jednak, że od razu trzeba sięgać głęboko do kieszeni. Promowanie w okazyjnej cenie? Da się!

Budżety reklamowe małych firm w zestawieniu z budżetami korporacji to jak starcie Dawida z Goliatem. Mniejsi gracze nie mają wyboru – muszą działać sprytnie, efektywnie wydając środki na aktywność promocyjną i marketignową. Oni nie mają pieniędzy na popełnianie błędów. Na pocieszenie można dodać, że ograniczony budżet może działać stymulujące na pomysłowość. Nie na darmo uznaje się potrzebę za matkę wynalazków!

Koszty tnij, ale bez zapalczywości

Koszty prowadzenia działań marketingowych warto optymalizować – tak jak zresztą koszty wszelkich, innych działań. Warto robić to jednak z głową. Jeżeli chcemy wykupić reklamę w lokalnym czasopiśmie to nie skąpmy pieniędzy na dobry projekt graficzny. Lepiej wyjdzie skupić się na jednym kanale komunikacji niż być wszędzie, ale bez pomysłu i w złym stylu. 200 PLN NotesOszczędzanie musi odbywać się z głową. Do tego potrzeba na pewno solidnej strategii. Nie może być tak, że działamy chaotycznie, ad hoc rzucają się na promocyjne ceny nośników reklamowych. Musimy określić naszą grupę docelową, cele sprzedażowe oraz wyznaczyć budżet. Lepiej też wydać nieco więcej środków na reklamę w miejscu gdzie przebywa grupa docelowa niż środki na nośniki, które nie są tak dobrze stargetowane. Jeżeli zatem chcemy promować produkty dla mam uderzmy do czasopism tematycznych, a nie ogólnoinformacyjnych. Wymaga to jednak, tak jak wskazano wyżej, pewnej dyscypliny myślenia i znajomości marketingowych realiów.

Sieć nie taka tania, jak się mówi

Co z internetem? Wedle wielu to dopiero raj dla oszczędnych marketerów. I tak i nie. Prowadzenie profilu w mediach społecznościowych jest darmowe – jednak za korzystanie z bardziej zaawansowanych funkcji trzeba już płacić. Samo utrzymywanie profilu wymaga nakładów czasowych – wyprodukowanie wartościowych wpisów wymaga nie tylko czasu, ale czasem też gotówki kiedy trzeba kupić np. zdjęcia. Zwykle jest tak, że sferą social media zajmuje się etatowy pracownik bądź zleca się te działania agencji marketingowej. To samo stworzenie strony www – lepiej nie oszczędzać tu za wszelką cenę w końcu stronę tworzy się z myślą o tym aby służyła nam przez lata. Potem w grę wchodzi np. uzupełnianie www w newsy, czy dodanie nowych zdjęć albo korekta oferty. Warto jednak negocjować ceny z dostawcami – zwłaszcza jeżeli jesteśmy stałymi klientami. Preferencje stawki mogą nam zaoferować drukarnie, domy mediowe czy graficy freelancerzy. Trzeba tylko umieć negocjować i budować z kontrahentami odpowiednie relacje.

You may also like...